Ready to pole – kobieca marka ubrań do pole dance

Moja własna marka! W momencie kiedy piszę ten tekst mam za sobą pierwszą produkcję topów do pole dance. W głowie mam milion pomysłów, inspiracji, wielki brain dump. Na początek chciałabym Ci opowiedzieć i trochę przybliżyć kiedy i w jaki sposób w mojej głowie zrodził się pomysł stworzenia Rtp, skąd przyszedł pomysł na nazwę oraz jaka jest moja wizja marki Ready to pole. Po prostu – poznaj mnie lepiej:)
Kobieta siedząca na kanapie z notesem zapisująca swoje pomysły na biznes.
Kiedyś napiszę szerzej jak to stałam się pole dancerką, ale tak w telegraficznym skrócie trenuję od października 2018 r. z 2-letnią przerwą dla synka Bruna. Wróciłam na salę z takim zapałem, że szybko nabrałam ochoty na coś więcej niż same treningi na rurce. W prywatnym życiu byłam na takim etapie, w którym czułam, że chętnie wprowadziłabym jakąś zmianę do swojego życia. Jeżeli jesteś mamą to prawdopodobnie pamiętasz ten moment, kiedy wracasz do pracy po urlopie macierzyńskim i zaczynasz zdawać sobie sprawę jak przewartościowało się twoje życie i co jest dla Ciebie najważniejsze. Ja poczułam, że potrzebuję zmian. Oczywiście nie od razu wiedziałam w jakim kierunku chcę iść;).

Drugą kwestią było to, że trafiły mi się w życiu dwie ekstra motywujące osoby. Pierwszą jest mój mąż Bartek, który wierzy we mnie i wspiera mnie bardziej, niż ja sama w siebie. Dopinguje i namawia, aby realizować to co gdzieś tam czasem głęboko siedzi w mojej głowie. I tak, kiedyś po powrocie z zakupów z centrum handlowego nie mogłam przestać narzekać, że nie ma dla mnie ubrań, wszystko jest w jednym stylu over size, materiały są słabej jakości i generalnie nic w sklepach nie ma. I wtedy mój mąż powiedział: „załóż własną markę odzieżową”. Teoretycznie prosta sprawa, szukasz szwalni, mówisz co mają Ci uszyć i masz markę odzieżową.
I tu pojawia się druga osoba, o której nie mogłabym nie wspomnieć. Moja pole dance’owa przyjaciółka, mega pozytywna osoba, kobieta rakieta, fotografka – Ania. Ona dodała mi wiatru w żagle.


I wówczas pomyślałam: „własna marka odzieżowa, moja pasja pole dance… a może to jakoś połączyć”. I tak zaczęłam działać. Szukać, dowiadywać się, szkolić, aż wyklarowała się wizja marki ubrań do pole dance. Potem kilka miesięcy pracy nad pierwszym projektem i oto powstało Rtp! Nigdy nie pomyślałabym, że tak szybko stanę na czele swojej firmy jako założycielka Ready to pole.
A nazwę wymyślił mój mąż i tak nam wpadło w ucho, że zostało. Mam nadzieje, że zakochasz się w mojej marce tak samo jak ja!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Scroll to Top